Wróciłam tydzień temu i przez okres okołosesyjny, zaliczenia, pracę na śmierć zapomniałam jak miło było w "Wenecji Północy". Na szczęście przeglądając zdjęcia choć trochę, na parenaście minut cząstka " TEGO" wróciła;)
Zdjęć jest od groma, więc nadal będę je wrzucać sukcesywnie - w tym tyg. trochę lżej z obowiązkami, to może będzie parę postów!
A! I zamówiłam aparat lomo, więc liczę, że jak już trafi w me ręcę (oby jutro przyszedł listonosz!!!) to zrobię mnóstwo zdjęć, które również wrzucę:p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz