niedziela, 20 maja 2012

Byłam na nocy muzeów...
















W tym roku w ramach "Nocy muzeów" udało mi się wreszcie wejść tam gdzie chciałam! Zeszłoroczne kolejki do Filtrów Warszawskich porządnie mnie zniechęciły do tegorocznej edycji imprezy...a tu niespodzianka! Muzeum Neonów (w Soho Factoty) wczoraj miało swoje wielkie otwarcie, na które (o dziwo) udało mi sie wejść. Brak kolejek, w środku znośny tłum, cicha muzyka. Cud, miód, malina.
Neony kocham i uwielbiam, więc bawiłam się dobrze, niemniej trzeba przyznać, że eksponatów jest mało i są one sztampowe. Każdy z nas widział np. neon "Społem". Nic to. Zobaczyć warto, zwłaszcza jeżeli nogi nas już przywiodły do niedalekiego Skaryszaka:P